Informacje

Kolacja wigilijna.

Gdy wszystkie przygotowania już zakończone, dom wysprzątany, zakupy zrobione, prezenty spakowane a świąteczne przysmaki gotowe, można wreszcie zasiąść do wigilijnego stołu. W naszej tradycji wieczerza ta rozpoczyna się po zmroku, gdy tylko któryś z domowników ujrzy na niebie pierwszą gwiazdkę. Źródła podpowiadają, że jest to pamiątka gwiazdy betlejemskiej, która doprowadziła trzech mędrców do groty, w której narodził się Chrystus. Gdy pierwsza gwiazdka zaświeci na niebie, odświętnie obrani siadamy do stołu i rozpoczynamy wspólną wieczerzę. W niektórych rodzinach kolacja wigilijna rozpoczyna się wspólną modlitwą i odczytaniem fragmentu Pisma Świętego o Bożym Narodzeniu. Kolejnym elementem, tej szczególnej wieczerzy jest zwyczaj dzielenia się opłatkiem. Każdy z domowników bierze do ręki opłatek i wszyscy nawzajem łamią go między sobą składając sobie świąteczne życzenia. Na wsiach żywy jest jeszcze obyczaj dzielenia się opłatkiem ze zwierzętami. Służy do tego, opłatek barwiony na różne kolory. Stół wigilijny wszędzie wygląda podobnie: przykrywa go biały obrus, pod którym czasami leży sianko. Na obrusie stoją nakrycia dla domowników. Zwyczajowo stawia się na nim jedno puste nakrycie dla tzw. zbłąkanego wędrowca. Jest to symbol tego, że nie życzymy nikomu, aby w ten szczególny wieczór był sam. Z tym zwyczajem wiąże się pewna smutna prawda, jaką ukazał eksperyment, przeprowadzony niedawno przez jedną ze stacji telewizyjnych. Podczas wigilijnej kolacji, do drzwi domów, a raczej do domofonów, podchodził dziennikarz i mówił, że jest głodny i nie ma gdzie spędzić wigilii. Nie został wpuszczony do żadnego z bloków. Smutny znak czasu, boimy się wędrowców, a puste nakrycie na naszym stole, jest raczej pobożnym życzeniem i nie oznacza gotowości wpuszczenia kogoś za próg.
Pierwszym daniem podczas wigilii są zupy. W zależności od regionu gospodynie domowe gotują zupę grzybową, barszcz lub rosół z ryb. Ta ostatnia jest już raczej zapomniana. Aby ją przyrządzić trzeba było ugotować ryby, a raczej ich głowy w warzywach. Powstały w ten sposób wywar zasypywało się odrobina kaszy mannej. Do zupy dokładało się grzanki z białego chleba, usmażone na maśle i pokrojone w kostkę. Drugie danie wigilii to najczęściej ziemniaki, kapusta i ryba. W zależności od regionu gotowana jest kapusta z grzybami, grochem lub suszonymi śliwkami. Nieśmiertelny karp, coraz częściej bywa zastępowany przez pangę lub solę. Deserem kolacji wigilijnej jest najczęściej kompot gotowany z suszonych owoców, którego zapach , prawie każdemu kojarzy się z tym szczególnym wieczorem. Tradycją wigilijnego stołu są też potrawy robione z maku. Popularne na Śląsku makówki to słodka bulka pokrojona w kostkę zmieszana z uprzednio zmielonym przegotowanym makiem. Do maku dodaje się rodzynki, orzechy, migdały i inne bakalie według uznania.
Bułkę układa się warstwami i zalewa makową masa. Na wierzch można wysypać wiórki kokosowe, poukładać połówki orzechów, lub migdałów. Podobnym dodatkiem jest kutia, w której zamiast bułki występuje pszenica. Kolejnym makowym dodatkiem do wigilijnego stołu jest ciasto z makiem, czyli makowiec. W niektórych regionach gotuje się tzw. moczkę. Aby ją przygotować trzeba wcześniej zaopatrzyć się w specjalny piernik na moczkę. Trzeba ten piernik pokroić, wysuszyć a następnie potrzeć na tarce. Gotowany z suszonymi owocami staje się bardzo słodką masą, którą zjadamy chętnie, ale w niezbyt dużych ilościach. Tradycją stało się już organizowanie wigilii i spotkań opłatkowych w miejscach publicznych. Są to przede wszystkim firmy, zakłady pracy, szkoły, siedziby różnych stowarzyszeń itp. Szczególny wymiar mają kolacje wigilijne organizowane dla osób bezdomnych na rynkach lub dworcach. Starsze pokolenia pamiętają czasy, w których w dzień wigilii od rana nic się nie jadło, kolacja wigilijna musiała być wówczas prawdziwie smakowitym przeżyciem. Dziś wszystko jest łatwiejsze: w wigilię nikt nie głoduje, obrusów nie trzeba prasować, choinki nie trzeba przynosić z lasu a sklepy rybne zachęcają do kupienia gotowych filetów. Na pytanie, czy łatwe i szybie święta nas zadowalają każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam.

Ciekawe artykuły

Stajenki szopki i jaselka

Stajenki, szopki, jasełka.

Nieodłącznym atrybutem świąt Bożego Narodzenia jest stajenka, inaczej mówiąc stajnia, grota lub szopa, w której św. Józef i Maryja znaleźli schronienie. Tam, wśród ubogich sprzętów i zwierząt, przyszedł na świat mały Jezus. Ewangelie podają, że do stajni tej przyszło następnie wielu ludzi. Oto, czuwający w pobliżu pasterze, usłyszeli z nieba anielskie głosy, zwiastujące Dobrą Nowinę, o tym, że właśnie narodził się długo oczekiwany Mesjasz. Przyszli więc do groty, uczcili Nowonarodzonego swoim śpiewem i obdarzyli tym co mieli: serem, mlekiem i wełną. Następnie do stajenki przybyli trzej mędrcy ze wschodu, by pokłonić się dzieciątku i ofiarować Mu mirrę – cudowną uzdrawiającą maść, złoto – symbol bogactwa i pomyślności oraz kadzidło – symbol czci oddawanej Bogu. Tradycja wystawiania stajenek w kościołach, bierze swój początek w XIII wieku....... Czytaj więcej >>

Reklama

apartamenty w poznaniu
hosting
pozycjonowanie poznan
Złom, gry online, pozycjonowanie, Tani leasing samochodu. Zoacz propozycję na leasing samochodu w różnych firmach leasingowych, falowniki, słoneczny sopot noclegi nad morzem, Magazyny do wynajęcia Kraków